Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
A propos, to nie mogę się otrząsnąć z wrażenia, jakie zrobiła na mnie historyjka z włoskiej prasy. Opisano tam niedawno, jak Władimir Putin okazywał szczególnie przyjacielskie nastawienie wobec Silvio Berlusconiego, przyjmując go w swojej prywatnej chatce myśliwskiej w górach. Posiedzieli, pogadali, potem gospodarz zaprosił na spacer po lesie, więc obaj wzięli dubeltówki i poszli. W umówionym momencie zabezpieczająca okoliczne lasy dywizja FSB nagoniła spacerującym jelonka, Putin przyłożył strzelbę do oka i - pif, paf! - prosto na komorę. Zaczem wyjął myśliwski nóż, wyrżnął ustrzelonemu zwierzakowi serce i podał je, krwawe i jeszcze drgające, swemu gościowi, tłumacząc, że taki jest stary, rosyjski myśliwski obyczaj między najszczerszymi przyjaciółmi. Niestety, włoski przyjaciel, zamiast docenić gest, zbladł jak papier i zemdlał, i trzeba było wzywać do cucenia pielęgniarki. Piękna doprawdy metafora. Pieszczoty z Ruskim to nie bunga-bunga, i ciekawe, kiedy zrozumieją to inni zachodni przywódcy.
— Rafał Ziemkiewicz, http://fakty.interia.pl/felietony/ziemkiewicz/news/gola-baba-a-sprawa-polska,1599062
Reposted fromczerski czerski

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl